×

Uwaga

Forum jest w trybie tylko do czytania.

ZIOMILANDIA

6 lata 2 miesiąc temu #51729 przez ZioMilka
Kanwa napisał:

super Ziomilandiowy świat:) Właścicielka i psy też wspaniali:) pozdrawiamy

Dziękuję :) Również pozdrawiamy :laugh:

Pozdrawiam i zapraszam na moją stronkę- >klik banner<
3 lata 7 miesiąc temu - 3 lata 7 miesiąc temu #70051 przez ZioMilka
Aż łza się w oku kręci. Szkoda, że rzeczywistość nie jest marzeniem. :pinch:

Jest parę aspektów życia wiejskiego, które mocno mnie wkurzają. Na przykład?
Brak chodników przy asfaltowych drogach: spacery z psami są niebezpieczne przy obecnym ruchu samochodowym.
Za każdym płotem ujadające psy strasznie moje psy pobudzają i spacery robią się uciążliwe: byle szybciej dojść do lasu. ;)
Beztroskie puszczanie kur luzem, bez ogrodzenia posesji. Przechodząc koło znanych mi już miejsc muszę wyłapać wcześniej moje burki i na smycze pozapinać.

A najgorsze są wszechobecne kleszcze. Masakra. Zakrapianie przeciwko działa coraz krócej, a paskudy uodparniają się na często używane środki.

Ot uroki wiejskiego życia. ;)

Pozdrawiam i zapraszam na moją stronkę- >klik banner<
3 lata 7 miesiąc temu #70060 przez leśna
Wiejskie życie ma swoje plusy i minusy... :)

Mnie wkurzają najbardziej "Miastowi" którzy przyjeżdżają w soboty lub niedziele do lasu wybiegać swoje miejskie pieski( oczywiście luzem, bez smyczy!). Pozostawione wszędzie śmieci, lub celowe pozbywanie się całych worów z zawartością po remontach, porządkach, po budowie itd. Normalnie szlag mnie trafia!!! SYF jaki zostawiają po sobie grzybiarze i wędkarze...( a przecież przyjadą za chwilę w te same miejsca i w tym syfie będą spędzać wolny czas ( matka natura w lesie po nich nie posprząta). Kleszcze to rzeczywiście masakra, ja po każdorazowym spacerze w tym roku( począwszy już od końca lutego) z każdego jacka zdejmowałam po kilka. Wszelkiego rodzaju krople już nie skutkują... Zdecydowałam się na obroże FORESTO i tylko czekam jeszcze z założeniem obroży Margolci, aż odchowa szczenięta. Pozostałe psy noszą ( założone maja też ON i Flatka na stałe mieszkające na zewnątrz). Jak do tej pory obroże działają i jestem bardzo zadowolona!
3 lata 7 miesiąc temu #70068 przez ZioMilka
Oj tak Leśna! Miastowi beztroscy! :angry:
Nora do dziś pamięta to miejsce w lesie, gdzie pewna "miastowa" zbierała grzybki ze swym łagodnym ONkiem. Pies pojawił się nagle i dosłownie przeleciał po moich trzech jackach, przewracając je i nieźle przerażając. Szczęśliwie nic się małemu Diamentowi i Changowi nie stało fizycznie, ale strachu się najedli. Nora zwiała na skraj lasu i zawsze w tym miejscu rozgląda się za napastnikiem. A pani pieska tylko zawołała do siebie i stwierdziła, że on chciał się bawić. Beztroska totalna. Jej piesek taki łagodny... a mój szczeniak mógł mieć uraz do końca życia. :angry:

Pozdrawiam i zapraszam na moją stronkę- >klik banner<
3 lata 7 miesiąc temu #70070 przez leśna
Z moimi psami niedawno podczas niedzielnego spaceru( na szczęście byliśmy w lesie oboje z mężem) pobawiły się dog i pseudo ON uprawiającej jogging Pani. Szkoda, że psy nie miały nawet obroży( nie mówiąc o smyczach) a Pani posiadała sportowy gwizdek , którym to sobie mogła co najwyżej pogwizdać( u psów żadnej reakcji). Szkoda też, że zabawa w wydaniu Pani piesków polegała na tym, który z moich jacków znajdzie się w paszczy jako pierwszy. Do dzisiaj nie chcę myśleć co by mogło się stać, gdyby na spacerze z psami było wtedy któreś z moich dzieci ( a spacery z psami do lasu są u nas na porządku dziennym).
3 lata 7 miesiąc temu #70071 przez tola
Właśnie....wsi spokojna, wsi wesoła głównie na obrazku ;) :)
Zasilane przez Forum Kunena